Samodzielna nauka języka angielskiego na pewno jest ciężka, ale to nie oznacza jeszcze, że nie jest efektywna. Wszystko zależeć będzie od tego, jak ktoś do niej podejdzie, jak ją zorganizuje oraz czy będzie konsekwentnie przestrzegać swojego planu działania, czy z biegiem czasu zacznie sobie coraz bardziej odpuszczać. Warto tutaj wziąć przykład z osób, które już od dawien dawna praktykują taką samodzielną naukę. Oto kilka rad, z których każda osoba początkująca na pewno powinna skorzystać.

Początkujący niestety bardzo często całą swoją uwagę skupiają na opanowywaniu nowych słówek. Są one najłatwiejsze do nauki, więc nic dziwnego, że to nimi człowiek zajmuje się praktycznie na każdej swojej domowej lekcji. A co z gramatyką? Ona nierzadko zostaje całkowicie pominięta albo zrzucona na drugi plan, bo przecież jest trudna do nauki, zwłaszcza gdy nie ma się o niej zielonego pojęcia i trzeba opierać się na materiałach znalezionych w Internecie, które często są totalnie niezrozumiałe. Nauka gramatyki jest jednak koniecznością. Nie da się mówić po angielsku, jeśli nie ma się pewnych podstaw gramatycznych, takich jak znajomość wszystkich czasów czy okresów warunkowych. Nauka języka angielskiego powinna zostać rozdzielona na naukę gramatyki oraz słówek. Na oba segmenty należy przeznaczyć tę samą ilość czasu, aby żaden z nich nie został pominięty.

Każdemu człowiekowi o wiele łatwiej jest zajmować się trudnymi rzeczami, gdy robi to w gronie bliskich mu osób, zapewniających mu cały czas pełne wsparcie. Zupełnie samodzielna nauka angielskiego wymaga nie lada determinacji i samozaparcia, ale już nauka przeobrażona w rodzinne przedsięwzięcie staje się pretekstem do spędzenia czasu w przyjaznym gronie. A coś takiego nietrudno zorganizować. Każdemu przyda się chwila nauki, więc wystarczy zachęcić do niej dzieci bądź swojego współmałżonka. Rodzinne lekcje na pewno będą dużo atrakcyjniejsze od samotnego przesiadywania przy książkach.